SportAcademy

Ciało => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Stahlmann w Październik 27, 2017, 06:45:29 pm

Tytuł: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: Stahlmann w Październik 27, 2017, 06:45:29 pm
Sprawa wygląda tak:

Od zawsze (dzieciństwo-gimbaza) chorowałem w wymienione pory roku na katarki, kichanie i ogólne przeziębienia.

W ogólniaku zainteresowałem się sportem (do tamatej pory - kanapowiec). Byłem w stanie przebiec 5-10 km w zimie i potem "nie umierać", może zdarzyło się przeziębienie, ale było do wyleczenia i się nie ciągnęło. Sądzę, że sport mi bardzo pomógł. W ogólniaku (całym) waga 70-72 kg przy 175-180 cm. Dieta: nie tykałem tłustego, bo dostałem gotowca z ky fy dy na kurczaku i ryżu. Oczywiście, że to nie było do utrzymania, więc dużo cheatow wpadało, ale sport pomógł mi utrzymać wagę w podanym zakresie. Załapałem kontuzje, których nie zacząłem leczyć.

Studia lata 1-3 w sumie nie pamiętam. Na pewno upadło mi zdrowie psychiczne (wahania nastrojów). Sport też zaniedbałem, bo kontuzje zaczęły się nawarstwiać (dobra, nie są to byłe złamania itp., ale przy wykonywaniu podstawowych ćwiczeń czułem dyskomfort) Waga skoczyła mi do 75kg.

W ostatni dzień lutego 2015 mocno nadszarpnąłem sobie zdrówko - wejście taternickie nie będąc na to fizycznie przygotowanym. Byłem mokry jak gąbka stojac na 2600m w polarze i dresach (z perspektywy czasu sądzę, że inne ubranie by mi nie pomogło, chodzi chyba o sam wysiłek zbyt duży do możliwości). Okres marzec-czerwiec leczyłem to gówno... Dostałem w sumie  12-24g NACa i raz antybiotyk od laryngologa (poza podstawowymi radami, żeby się wygrzać itp.). Problem jest taki, że w kwietniu dla laryngologa "nie było nic czerwonego w gardle/uszach", a takie uczucie "przeziębienia" mi nadal towarzyszyło. Waga do 77kg

Rok 2016 - znowu się męczyłem z takim "przeziębieniem" (uczucie ciepła, katar, drapanie w gardle) w wymienionym sezonie. Znowu nie mogłem tego doleczyć przez 2-3 miesiące (trochę krócej niż w 2015, ale nadal niespodziewanie długo licząc od czasów przedszkola, gdzie się kształtuje odporność). Tym razem dostałem szczepionkę w pastylkach i byłem na LCHF (oba te czynniki mi trochę pomogły). Waga 77kg/180cm. W sumie byłem przez chwilę pod opieką trejnera, który miał podobną przypadłość, że ciągle chorował, ale mówił, że nic nie wymyślił i żyję z tym. Najważniejsze, że był duży  8), takie z nich eksperty. Waga 77-79 kg.

Teraz mamy 2017 i znowu mnie złapało... Teraz chciałbym się z tym uporać znacznie bardziej efektywniej. Bo samo zejście do piwnicznej siłowni zaczyna powodować u mnie takie objawy chorobowe (przez to ciężko dodać element sportu do tej układanki zwanej zdrowy tryb życia). Sam fakt, że zacząłem pracować stawia mnie jeszcze przed większą presją. Waga 79-81kg. Wzrost 180 cm.

Dodatkowe fakty:
1. Ja mogę się "przeziębić" idąc na autobus (bo lekko się spocę), potem siedząć w nim (ciągłe wahania: przy otwarciu drzwi zimno w pytę, jak się jedzie to grzeje jak na Majorce). I jak tu być mądrym :/
2. Zauważyłem, że włosy dłuższe niż na jeża znacznie mi obniżaja odporność.
3. Wciąż nie wiem, co to za gówno, bo np. w kwietniu 2015 na wizycie kontrolnej u laryngologa potrafiłem mieć "wszystko czyste" a drapanie w gardle, uczucie ciepła nadal mi towarzyszyło...

Moje pytanka:
1. Czy ktoś się zetknął z podobnym problemem?
2. Gdzie szukać źródła dolegliwości? W tym roku biję się w pierś, bo mogłem popracować nad lekką aktywnością fizyczną latem, może by organizm byłby odporniejszy jesienią :/ ...
Tytuł: Odp: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: Dietka w Październik 30, 2017, 05:57:36 pm
Z takimi problemami osób pełno. Przyczyna zazwyczaj jest u większości podobna - jedzenie kiepskie, z naciskiem na prozapalne, bałagan w jelitach, a to duża część odporności.

Kiedy ostatnio robiłeś jakiś większe pakiet badań? Wygląda na snucie domysłów i szukanie wiatru w polu zamiast wziąć się konkretnie za robotę. 

Wszędzie skróty diety, a nigdzie nie ma jak rzeczywiście wyglądała.
Tytuł: Odp: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: agatagajewska w Czerwiec 25, 2018, 04:49:39 pm
polecam jeść dużo warzyw i owoców, pić soki owocowe np. z czarnego bzu. Unikać używek, pić herbaty ziołowe.
Tytuł: Odp: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: Dr. Wen Mei w Czerwiec 26, 2018, 03:33:26 am
Chyba się Tobie coś pomyliło to zielsko do niczego się nie nadaje trzeba zjeść wiadro i wydalić wiadro organizm czyli układ trawienny musi pracować na pełnych obrotach by z tego wydobć choć trochę białka , a o tłuszczu nie wspomnę nasza skóra oczy włosy móżg potrzebuje codziennie tłuszczu to prawidłowej egzystencji ,a to zielsko to ile posaiada białka ile tłuszczu rzeszta to weglowodany czyli cukier glukoza jako energetyk ,to zielsko to jedynie jako maly dodatek do maszej diety ma sens.
Tytuł: Odp: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: Marvinho w Czerwiec 29, 2018, 12:24:09 pm
Ja jak mnie czuje że coś mnie łapie to zaczynam jeść kanapki z masłem i surowym czosnkiem. Czosnek to naturalny antybiotyk, wiec pomaga prawie na drugi dzień... jedyne co to zapach  ;D
Tytuł: Odp: Odporność w sezonie jesienno-zimowo-wiosennym
Wiadomość wysłana przez: yispery w Październik 11, 2018, 10:07:22 am
Polecam zająć się jelitami, a także jeść więcej czosnku i cebuli. Może, jak już wspomina Marvinho, nie będziesz wtedy orłem w dyskusjach, ale za to odporność powinna się podnieść. ;)