Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - sportacademy

Strony: [1] 2 3 ... 22
1
Bazar / Odp: Dyskusja - Extracty i zioła
« dnia: Sierpień 15, 2018, 11:43:26 am »
Nie wydaje m się bo  o jakim ratio mówimy 1:1 czy 1:50 etc.

Gdyby mieli coś na bazie Holy Basil w ofercie nigdy by tego nie napisał

2
Bazar / Odp: Dyskusja - Extracty i zioła
« dnia: Sierpień 11, 2018, 02:19:44 pm »
Yohambine Alfa jest niedostępna nie ma możliwości jej urzyć.

3
Sterydy ,EPO ,PH ,SARM / Odp: Meldonium + t5 wydolność i wytrzymalosc
« dnia: Czerwiec 22, 2018, 05:21:15 am »
Jest Meldonium injekcyjne także ,ale Meldonium nie wpływa na poprawe wynuków sportowych jedynie utrzymuje serce w dobrej kondycji gdy jest obci,azane za mocno i w każdych warunkach pracuje poprawnie mniej się nasze serse męczy.

4
Sterydy ,EPO ,PH ,SARM / Odp: Insulina pierwszy cykl
« dnia: Czerwiec 21, 2018, 12:51:01 pm »
Jest na Forum wątek Dozer-a na insulinie to prawie zawodowiec prosze odszukać i zasięgnąć wiedzy.

5
Bazar / Odp: SAA ,HGH ,EPO ,Peptydy and more.
« dnia: Czerwiec 16, 2018, 01:33:53 pm »
Meldonium poprawia pracę serca jest to najlepszy środek na świecie utrzymujący nasze serce w dobrej kondycji

6
Bazar / Odp: [KUPIĘ] Meldonium - mniej lub więcej.
« dnia: Czerwiec 06, 2018, 06:22:02 pm »
Meldonium jest ,ale jedynie pod zamówienie u Dr. Wenmei

7
Bazar / Odp: SAA ,HGH ,EPO ,Peptydy and more.
« dnia: Maj 31, 2018, 02:26:04 pm »
2-4 tygodnie

8
Szatnia / Odp: Chinese Dream!!!
« dnia: Marzec 27, 2018, 01:13:01 am »
26 marca 2018 roku, a więc dziś, jest dniem historycznym, w którym świat przestaje być zmuszonym do nabycia dolara, by kupić ropę naftową. Zatrząśnie to nie tylko rynkiem ropy na świecie i cenami surowca, ale sprawi, że rząd chiński będzie miał większe wpływy na kształtowanie cen na rynkach azjatyckich, oraz na samego dolara.

Chiński juan.

Czy uda się zainteresować inwestorów futures w juanach?


Dzisiejsza data na wprowadzenie nowych kontraktów na ropę została ogłoszona w Pekinie przez Czanga Depenga z Chińskiej Komisji Regulacyjnej do spraw papierów wartościowych, która prowadzi nadzór nad emisją, handlem i rozliczaniem kontraktów Futures.
Największymi importerami ropy naftowej są Unia Europejska, która importuje 11,5 miliona baryłek dziennie, Chiny 8,5 miliona baryłek dziennie, Stany Zjednoczone 8 milionów baryłek dziennie i Indie 5 milionów baryłek dziennie. Jak widać, rynek azjatycki stanowi lwią część globalnego popytu na ropę.

Dotychczas ropę naftową można było kupić za pomocą dwóch kontraktów terminowych West Texas Intermediate, czyli WTI, które sprzedawane były na giełdzie w Nowym Jorku na Manhatanie przez CME Group, oraz Brent oferowane na giełdzie w Londyńskim City. Zmuszało to wszystkich uczestników rynku, a więc producentów ropy i jej nabywców, do handlu ropą na owych giełdach, akceptowaniu wpływów pośredników na ropę oraz waluty preferowanej, czyli dolara.

Produkcja ropy naftowej ma miejsce głównie na kontynencie azjatyckim. Rosja, Chiny, Arabia Saudyjska, Irak, Iran, Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kazachstan, Azerbejdżan itd. To wszystko azjatyckie kraje, główni producenci podaży światowej ropy.

Rosja i Arabia Saudyjska mogą razem „zabić” petrodolara
Ropa naftowa stanowi podstawowy składnik asfaltów, w przemyśle samochodowym używana jest do produkcji ogumienia, jest wykorzystywana w przemyśle nowych technologii do produkcji plastików, w przemyśle farmaceutycznym do wyrabiania leków, środków antykoncepcyjnych, rękawic, jest podstawą rynku paliwowego, napędza statki, samochody, samoloty, maszyny rolnicze, pociągi i tramwaje, służy też w przemyśle energetycznym jako paliwo do wytwarzania prądu.
Skala ważności ropy naftowej jako surowca, wielkość jej zużycia oraz fakt, że bez niej nie może funkcjonować praktycznie żadna nowoczesna gałąź przemysłu, oraz że do wczoraj sprzedawana była tylko w kontraktach dolarowych, sprawiał, że istniał "petrodolar".

Na cenę waluty wpływa liczba pieniądza w obiegu, podaż walut obcych, popyt na walutę rodzimą, różnice między stopami procentowymi a inflacją, reglamentacja walutowa (ograniczenie handlu innymi walutami), stan gospodarki krajowej oraz stan gospodarek partnerów.

Wenezuela zaczęła wyceniać ropę naftową w juanach
Amerykańska gospodarka leży. Głównie miasto, stolica amerykańskiego przemysłu, Detroit, zbankrutowało, w jego ślady poszły następne miasta, hrabstwa i stany. San Bernardino, Stockton, Harrisburg, Puerto Rico, Jefferson County, Boids County itd. To tylko przykłady amerykańskiego rozkładu. Stopy procentowe w USA były praktycznie zerowe, kredyt stanowił stymulację rodzinnej gospodarki i przemysłu, taka nieskrępowana kreacja pieniądza sprawiała, że liczba dolara w obiegu rosła niebotycznie, banki udzielały kredytów i w ogóle nie były zobligowane do posiadania depozytów zabezpieczających roszczenia wypłat właścicieli kont bankowych osób prawnych i fizycznych. Istniała reglamentacja na waluty obce, a to świat musiał kupować dolara, by nabyć ropę — podstawowy składnik nowoczesnej gospodarki. Wymuszało to nie tylko na wszystkich uczestnikach rynku zakup dolara, ale i posiadanie jego rezerw na przyzwoitym poziomie, aby zawsze móc się w ten podstawowy składnik zaopatrzyć i brać udział w handlu na światowych rynkach. Skala amerykańskiego długu znacząco przewyższa możliwości gospodarcze tego kraju oraz rezerwy w złocie. Wszystko to sprawia, że uczestnicy rynku we własnym interesie gospodarczym byli zainteresowani odejściem od dolara, którego od wartości makulatury dzielił tylko "petrodolar", czyli powiązanie z handlem ropą.

Petrojuan nową potęgą na rynku ropy
Decyzja Chin o powołaniu kontraktów na ropę w juanach na Szanghajskiej Międzynarodowej Giełdzie Surowców Energetycznych (Shanghai International Energy Exchange (INE)) osłabia ostatni i kluczowy czynnik wartości i siły nabywczej dolara amerykańskiego, czyli powiązanie go z ropą.
Od dziś zaczyna się koniec dolara. Zmaleje popyt, stopnieją i rezerwy dolarowe. Upadnie ostatni czynnik amerykańskiego dobrobytu, sztucznie wysoka siła nabywcza jego waluty.

9
Bazar / Odp: Dyskusja - Extracty i zioła
« dnia: Marzec 09, 2018, 07:44:12 am »
Będzie za 2-3 tygodnie

10
Bazar / Odp: PH + SARM etc. Środki Specjalne
« dnia: Marzec 03, 2018, 11:58:58 pm »
LGD ale Ostaryna zabezpieczy ścięgna i stawy.

11
Szatnia / Odp: Dobrodziejstwa i "Misje"USA.
« dnia: Luty 16, 2018, 09:34:34 pm »
"Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci."........................................................................
Terrorism with a “Human Face”: The History of America’s Death Squads. Death Squads in Iraq and Syria. The Historical Roots of US-NATO’s Covert War on Syria
Terroryzm z „ludzką twarzą”: historia amerykańskich szwadronów śmierci. Szwadrony śmierci w Iraku i Syrii. Historyczne korzenie amerykańsko-natowskiej tajnej wojny w Syrii
http://www.globalresearch.ca
Autor: profesor Michael Chossudovsky, 4 I 2013 r.; przekład: Ussus
https://ussus.files.wordpress.com
Salwadorskie oddziały śmierci
Rekrutowanie szwadronów śmierci jest częścią starej amerykańskiej strategii wojskowo-wywiadowczej. To długa i przerażająca historia tajnego wspierania i finansowania brygad terrorystycznych i celowego mordowania sięgającego czas HYPERLINK "http://www.serendipity.li HYPERLINK "http://www.serendipity.liów wojny w Wietnamie.
Jako że siły rządowe kontynuują walkę przeciwko samozwańczej „Wolnej Armii Syryjskiej”, historyczne korzenie zachodniej tajnej wojny w Syrii – której rezultatem są nieustanne okrucieństwa – muszą zostać w pełni ujawnione.
Od początku marca 2011 r., USA i sojusznicy wspierali formowanie szwadronów śmierci i działania grup terrorystycznych, dokładnie planując te „przedsięwzięcia”.
Rekrutacja i szkolenie brygad terrorystycznych, zarówno w Iraku jak i w Syrii, zostały zaczerpnięte z „salwadorskiej opcji”, „terrorystycznego modelu” masowego zabijania przez oddziały śmierci z Środkowej Ameryki, finansowane przez USA. Po raz pierwszy zastosowano to w Salwadorze, u szczytu oporu przeciwko militarnej dyktaturze, co „zaowocowało” około 75000 zabitych.
Formowanie szwadronów śmierci w Syrii czyniono czerpiąc z doświadczeń USA w sponsorowaniu brygad terrorystycznych w Iraku, co działo się pod zwierzchnim nadzorem Pentagonu.
Formowanie szwadronów śmierci w Iraku
https://ussus.files.wordpress.com Negroponte appears before the Senate Foreign Relations Committee on Capitol Hill Thursday, Sept. 13, 2001, in Washington, for his confirmation hearing to be United Nations Ambassador. Negroponte faces questions on United States policy in Honduras where he served as U.S. ambassador during the l980s. (AP Photo/Dennis Cook)

" data-image-title="NEGROPONTE" data-image-meta='{"aperture":"0","credit":"AP","camera":"","caption":"John Negroponte appears before the Senate Foreign Relations Committee on Capitol Hill Thursday, Sept. 13, 2001, in Washington, for his confirmation hearing to be United Nations Ambassador. Negroponte faces questions on United States policy in Honduras where he served as U.S. ambassador during the l980s. (AP Photo\/Dennis Cook)","created_timestamp":"1000339200","copyright":"","focal_length":"0","iso":"0","shutter_speed":"0","title":"NEGROPONTE"}' data-comments-opened="1" data-orig-size="182,249" data-orig-file="https://ussus.files.wordpress.com data-permalink="https://ussus.wordpress.com data-attachment-id="1046"https://ussus.files.wordpress.com przez USA oddziały śmierci były rekrutowane w Iraku od 2004-2005 r.; inicjatywę nadzorował amerykański ambasador John Negroponte, pośpiesznie przysłany do Iraku przez departament stanu w czerwcu 2004 r.
Negroponte był „facetem od roboty”. Jako amerykański ambasador w Hondurasie w latach 1981 – 1985, odegrał kluczową rolę we wspieraniu i nadzorowaniu contras w Hondurasie, a także w dozorowaniu honduraskich band terrorystycznych.
„Pod rządami generała Gustavo Alvarez Martineza, honduraski rząd wojskowych bliski był administracji Reagana, jednocześnie tuzinami ‚znikali’ jego polityczni przeciwnicy w typowym dla szwadronów śmierci stylu.”
W styczniu 2005 r. Pentagon przyznał, że rozważał:
„formowanie oddziałów uderzeniowych z kurdyjskich i szyickich bojowników w celu namierzania liderów irackiej rebelii (oporu), na wzór amerykańskich starć przeciwko lewicowym guerillom w Ameryce Środkowej, dwadzieścia lat temu”.
Pod tzw. opcją salwador, irackie i amerykańskie wojska będą wysyłane by zabijać lub porywać przywódców powstania, nawet w Syrii, gdzie uważa się iż niektórzy przebywają…
Działalność szwadronów uderzeniowych będzie kontrowersyjna i najprawdopodobniej utrzymywana w sekrecie.
Doświadczenie tzw. „szwadronów śmierci” w Ameryce Środkowej pozostawia, nawet dziś, złe wspomnienie i źle wpływa na wizerunek USA w regionie.
Wtedy to administracja Reagana formowała i szkoliła zespoły nacjonalistycznych wojsk w celu neutralizowania przywódców i sympatyków rebelii salwadorskiej…
John Negroponte, amerykański ambasador w Bagdadzie, zasiadał na pierwszym stołku w tamtym czasie (1981 – 1985) w Hondurasie.
Szwadrony śmierci były brutalną cechą Ameryki Łacińskiej tamtego czasu…
Na początku lat 80. administracja prezydenta Reagana zakładała i pomagała trenować nikaraguańskich contras, w Hondurasie, w celu usunięcia sandinistowskiego reżimu z Nikaragui. Contras byli zaopatrywani dzięki pieniądzom pochodzącym z nielegalnej amerykańskiej sprzedaży broni do Iranu – skandal, który mógł zniszczyć Reagana.
Ten wzór jest powtarzany przez Pentagon w stosunku do Iraku.
Nie jest pewne czy głównym celem misji będzie zamordowanie czy porwanie rebeliantów na przesłuchania. Każda misja w Syrii będzie najprawdopodobniej przeprowadzone przez amerykańskie siły specjalne.
Nie wiadomo również kto weźmie odpowiedzialność za ten program – Pentagon, czy Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA). Tego rodzaju tajne akcje tradycyjnie przeprowadza CIA – zbrojne ramię administracji aktualnie znajdującej się u władzy – umożliwia to władzom USA deklarowanie iż nie mają o niczym pojęcia.(El Salvador-style ‘death squads’ to be deployed by US against Iraq militants – Times Online, 10 I 2005, podkreślono.)
Oficjalnym celem „iracko-salwadorskiej opcji” było „pozbycie się powstania”. Praktycznie, terrorystyczne brygady, sponsorowane przez USA, były zaangażowane w masowe morderstwa cywili, rozkręcały sekciarską przemoc. Z kolei CIA i MI6 nadzorowały „Al Kaidę w Iraku” – jednostki zaangażowane w celowe morderstwa wymierzone w szyitów. Co istotne – szwadrony śmierci były integrowane przez siły specjalne USA działające w przykryciu, które dawały także swoich doradców.
Robert Stephen Ford – wyznaczony ambasador do Syrii – był częścią zespołu Negroponte’a w Bagdadzie w latach 2004-2005. W styczniu 2004 r. został wysłany do szyickiego miasta Najaf jako amerykański reprezentant. Miasto było twierdzą armii Mahdiego, z którym nawiązał wstępne kontakty......................................................................wiecej w artykule "

12
Szatnia / Odp: Dobrodziejstwa i "Misje"USA.
« dnia: Styczeń 24, 2018, 12:28:49 am »
"Uranowa klątwa nad Faludżą
W Iraku szerzy się plaga nowotworów, na świat przychodzą zdeformowane dzieci
Władze w Faludży ostrzegają młode kobiety, aby nie zachodziły w ciążę. W tym irackim mieście, które w 2004 r. było terenem zaciekłych walk, przychodzą na świat straszliwie zdeformowane dzieci. Rodzą się bez kończyn albo z sześcioma palcami u rąk i nóg, z uszkodzeniami serca, nerek i rdzenia kręgowego. Wiele wskazuje, że to skutek promieniowania z zastosowanej przez Amerykanów amunicji ze zubożonego uranu.
Pracująca w Wielkiej Brytanii iracka specjalistka Malik Hamdan powiedziała w programie BBC, że lekarze w Faludży mają do czynienia z masową i bezprecedensową liczbą wad serca i innych poważnych problemów zdrowotnych noworodków i małych dzieci. „Widziałam zdjęcia niemowląt z tylko jednym okiem pośrodku czoła lub z wyrastającym z czoła nosem”, relacjonowała Malik Hamdan.
Na podstawie danych zgromadzonych od stycznia br. badaczka doszła do wniosku, że w Faludży na tysiąc dzieci 95 przychodzi na świat z bardzo poważnymi wadami serca. To 13 razy więcej niż w Europie. Arabski publicysta Dżalal Ghazi, powołując się na informacje zebrane przez telewizję Al Dżazira, twierdzi, że w Faludży zniekształcenia lub wady zdrowotne ma co czwarty noworodek. Dr Ajman Qasis, dyrektor zbudowanego z pomocą Amerykanów głównego szpitala w Faludży, powiedział dziennikarzowi brytyjskiego dziennika „The Guardian”, że w 2008 r. w placówce tej rodziło się jedno zniekształcone dziecko na dwa tygodnie, rok później – jedno lub dwa dziennie. „Mamy do czynienia przeważnie ze zniekształceniami głowy i rdzenia kręgowego, ale także kończyn dolnych. Obserwujemy również znaczny wzrost liczby dzieci poniżej drugiego roku życia z guzami mózgu, niekiedy wielokrotnymi”, stwierdził Qasis. Dr Samira Abdul Ghani, pediatra z wymienionego szpitala, na prośbę dziennikarzy „Guardiana” przez trzy tygodnie prowadziła dokładne notatki. Okazało się, że w tym czasie tylko w tej jednej placówce urodziło się 37 dzieci z różnymi anomaliami, najczęściej rdzenia kręgowego.
Pogłoski o klątwie wiszącej nad dziećmi z Faludży krążyły od kilku lat. „The Guardian” opublikował artykuł w listopadzie 2009 r. Śladami tej publikacji poszedł dziennikarz BBC John Simpson, który odwiedził Faludżę, położoną 64 km na zachód od Bagdadu, zwaną Miastem Meczetów z powodu wznoszących się w niej 200 muzułmańskich świątyń. Swój wstrząsający raport Simpson przedstawił w marcu br. Dziennikarzowi pokazano zdjęcie przedstawiające noworodka z trzema głowami. Simpson odwiedził klinikę dla niepełnosprawnych malców. „Kiedy tam byliśmy, przychodzili ludzie z dziećmi cierpiącymi na różne bardzo poważne dolegliwości – mała dziewczynka z jedną ręką, kilkoro sparaliżowanych dzieci i inna dziewczynka z taką deformacją kręgosłupa, że poprosiłem kamerzystę, aby jej nie filmował”. Najwięcej dzieci z anomaliami można spotkać w położonej nad Eufratem dzielnicy Al-Dżulan. W tym rejonie w 2004 r. rebelianci stawiali nacierającym oddziałom piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych najbardziej zacięty opór. Amerykanie poddali Al-Dżulan intensywnym bombardowaniom i ostrzałowi. Podczas odbudowy zniszczeń
buldożery zepchnęły stosy
gruzów do rzeki. Simpson odwiedził małżeństwo mieszkające w tej dzielnicy, mające sześcioro dzieci. Dwóch chłopców jest częściowo sparaliżowanych od urodzenia, córka cierpi na poważne uszkodzenie mózgu. Pewien mężczyzna pokazał reporterowi czteroletnią córeczkę mającą po sześć palców u rąk i nóg.
Lekarze w mieście oficjalnie wypowiadają się na temat przyczyn tych nieszczęść bardzo ostrożnie. Wskazują, że powodów może być wiele – wady genetyczne, spaliny, chemikalia, niewłaściwa dieta, zanieczyszczenie środowiska. Władze irackie zapewniają, że problemu nie ma – według danych rządowych w Faludży nie rodzi się więcej zdeformowanych dzieci niż w pozostałej części kraju. Mieszkańcy oskarżają jednak władze o to, że ukrywają rozmiary plagi chorób wśród dzieci, aby nie wprawiać amerykańskich protektorów w zakłopotanie. Wojskowi Stanów Zjednoczonych twierdzą, że nie otrzymali od rządu irackiego żadnych raportów czy informacji na ten temat – i mówią prawdę. Rodzice kalekich maluchów są jednak pewni, że ich nieszczęście jest rezultatem zanieczyszczenia miasta amerykańską bronią chemiczną i amunicją uranową.
Faludża jest miastem sunnickim, wielu mieszkańców związanych było z partią Baas Saddama Husajna. Nastroje wobec amerykańskich „wyzwolicieli” były wrogie, tym bardziej że w kwietniu 2003 r. żołnierze USA otworzyli ogień do gniewnego tłumu, zabijając 17 cywilów. Miasto stało się bastionem rebeliantów, którzy w marcu 2004 r. okrutnie zamordowali na moście czterech najemników z firmy Blackwater. W kwietniu tego roku oddziały Stanów Zjednoczonych podjęły pierwszy atak na miasto, zakończony podpisaniem porozumienia. Decydujący szturm amerykańscy marines przeprowadzili w listopadzie 2004 r.
Po ostrych walkach
Faludża została zdobyta. W bitwie straciło życie 95 żołnierzy USA oraz ok. 1,4 tys. prawdziwych lub domniemanych rebeliantów. O intensywności ostrzału świadczą zniszczenia – w mieście legło w gruzach 36 tys. spośród 50 tys. domów, a także 60 szkół i 65 meczetów. Obecnie w Faludży znów mieszka 300 tys. ludzi, ale w mieście nie jest spokojnie. Wciąż dochodzi do ataków i terrorystycznych zamachów, na drogach zakładane są pułapki minowe. Z tej przyczyny ekipy zagranicznych specjalistów obawiają się przedostać do miasta w celu zbadania klątwy.
Amerykańscy wojskowi w końcu przyznali, że podczas szturmu na Faludżę został użyty zapalający biały fosfor, podobno nie przeciwko ludziom, lecz tylko do oświetlania placu boju. Eksperci jednak są zgodni, że jeśli klątwa jest wynikiem ostrzału miasta, to z pewnością przyczyną jest amunicja ze zubożonego uranu. Zubożony uran (ang. depleted uran – DU) jest produktem spalania paliwa jądrowego, dlatego elektrownie atomowe oddają go producentom amunicji za darmo. DU zawiera ok. 99,8% uranu oraz domieszki innych metali ciężkich, takich jak pluton 239Pu, jedna z najbardziej toksycznych substancji. DU przewyższa gęstość ołowiu o jakieś 65%, dlatego też często używany jest do produkcji pocisków i bomb, zwłaszcza o dużej sile przebicia – przeciwpancernych i niszczących bunkry. Aczkolwiek zubożony, wciąż jest źródłem promieniowania jądrowego alfa, beta oraz gamma. Armia Stanów Zjednoczonych przyznaje się do wystrzelenia w czasie pierwszej wojny w Zatoce (1991 r.) ok. 300 ton amunicji uranowej, a podczas inwazji na Irak w 2003 r. ponad tysiąca ton. Zdaniem niezależnych ekspertów amunicji tej zużyto znacznie więcej. Kiedy uranowy pocisk uderza w bunkier lub czołg,
ulega dezintegracji.
Do 40% uranu zmienia się w niezwykle drobny proszek. Dr Roger Coghill, doradca rządu brytyjskiego w sprawie zdrowia i radiacji, wyjaśnia: „Te cząsteczki są tak maleńkie, że nie opadają na ziemię, lecz unoszą się w atmosferze i stanowią śmiertelne zagrożenie także po wielu latach od zakończenia konfliktu”. Dostają się do krwiobiegu i węzłów chłonnych, ich promieniowanie może powodować nowotwory.
Chris Busby, ekspert od skutków promieniowania radioaktywnego z Ulster University, podkreśla, że cząsteczki uranu mogą także powodować uszkodzenia DNA w komórkach rozrodczych kobiet i mężczyzn, którzy ulegli skażeniu. W rezultacie każde poczęte dziecko rodzi się z kilkoma różnymi defektami.
Radiacja z amunicji, zniszczonych bunkrów i czołgów powoduje epidemię chorób nowotworowych i innych wśród Irakijczyków, a także byłych żołnierzy koalicji. Informacje na ten temat są fragmentaryczne, lecz przerażające. Według opublikowanego w październiku 2004 r. raportu włoskiego Obserwatorium Zdrowia Wojskowego, na skutek kontaktu ze zubożonym uranem zmarło 109 włoskich żołnierzy, czyli 3,6% całego wysłanego do Iraku kontyngentu.
Publicysta Dżalal Ghazi bije na alarm: „Zapomnijcie o ropie, terroryzmie czy nawet Al Kaidzie. Prawdziwym zagrożeniem dla Irakijczyków są obecnie nowotwory. Rak szerzy się w Iraku jak pożar buszu”. W prowincji Babil na południe od Bagdadu w 2004 r. zdiagnozowano 500 przypadków raka. Pięć lat później już 9082. Dr Dżawad Ali, dyrektor Centrum Onkologii w Basrze, powiedział, że w 2006 r. zarejestrowano 2302 przypadków chorób nowotworowych, w 2007 r. – 3071, obecnie zaś do Centrum Onkologii zgłasza się każdego miesiąca 1250-1500 nowych pacjentów.
Dr Doug Rokke, jako major US Army prowadzący po pierwszej wojnie w Zatoce operację radioaktywnego odkażania w Iraku, nazwał zubożony uran zbrodnią przeciwko Bogu i ludzkości. Rokke opowiada, że w jego stuosobowym zespole wszyscy byli zdrowi, jednak kilka lat potem 30 członków ekipy zmarło, inni poważnie zachorowali. On sam cierpi na dolegliwości układu oddechowego, nerwowego, nerek i kataraktę. Rokke podkreśla, że tylko ogromnym kosztem, przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu udało się przeprowadzić dekontaminację 24 amerykańskich czołgów, przetransportowanych po wojnie do Stanów Zjednoczonych. Jak władze irackie mają poradzić sobie z setkami zniszczonych pojazdów i wszelakiego radioaktywnego złomu?
Grupa brytyjskich i irackich osobistości, w tym Nawal Madżid a-Sammarai, była minister ds. kobiet w rządzie w Bagdadzie, zwróciła się do Zgromadzenia Ogólnego ONZ o powołanie niezależnego komitetu, który przeprowadzi dochodzenie w sprawie sytuacji w Faludży i pomoże usunąć toksyczny materiał wojenny. Wątpliwe jednak, aby ten apel został wysłuchany. Śmiercionośne dziedzictwo Wuja Sama pozostanie w Iraku niewyobrażalnie długo. Okres połowicznego rozpadu zubożonego uranu wynosi 4,5 mld lat.

13
Szatnia / Odp: Dobrodziejstwa i "Misje"USA.
« dnia: Styczeń 15, 2018, 11:01:38 pm »
 "Dekada ludobójstwa w Iraku. Nowe dowody na wykorzystanie szwadronów śmierci. ".......................Filed under:
Po dziesięciu latach Irak leży w gruzach, a nowe dowody potwierdzają wykorzystanie szwadronów śmierci do spreparowania “wojny domowej”.
Dziesięć lat temu, niemal co do dnia, napisałem dla Signs of the Times co następuje:
Właśnie brytyjska Izba Gmin odrzuciła poprawkę i zatwierdziła wniosek stosunkiem głosów 415 do 149. Nie znaczy to, że inny wynik powstrzymałby Stany Zjednoczone, jednak ta decyzja oznacza pełne zielone światło dla ataku na Irak. “Ultimatum” Busha dla Saddama wygasa o północy (GMT) w czwartek (19.00 EST). “Szok i trwoga” (Shock and Awe) – czytaj: śmierć i zniszczenie – może teraz nadejść w każdej chwili. Mamy najwyżej jeden dzień – jeden dzień na rozmyślanie nad krawędzią przepaści, zanim pochłonie nas wszystkich nadciągająca ciemność.
Jakby dla wykpienia tych, którzy są przeciwko tej nielegalnej inwazji oraz kłamstwom i oszustwom mającym ją usprawiedliwiać, Ari Fleischer powiedział dziś, że nawet gdyby Saddam udał się teraz na wygnanie, USA i tak dokonałyby inwazji. Nie chodzi wcale o BMR, chodzi o dominację i zasadę niszczenia. Być może Ari czuje, że może sobie teraz pozwolić na większą szczerość, kiedy “stało się” i Cheney, Rumsfeld i Blair powiedzieli miłośnikom pokoju, żeby się pieprzyli. Fleischerowi musiało być trudno stać przed kamerami światowych mediów i tak wylewnie kłamać. (A może i nie.)
Trudno mi opisać moje uczucia. Jest silne poczucie nieuchronnego fatum, przemieszane z gniewem wynikłym z narzuconego mi poczucia bezsilności w obliczu szerzącej się psychopatii. Kim są ci ludzie, którzy mogą po prostu zdecydować i pchnąć świat wraz z jego mieszkańcami w “niekończącą się wojnę”, i kim jesteśmy my, że mogli nas przez tyle czasu ogłupiać tak żałosnymi i ledwie skrywanymi kłamstwami, wiedząc, że się odwrócimy i pozwolimy im na to?
Równo dziesięć lat temu amerykańskie i brytyjskie wojsko (z oddziałem tchórzliwych “sprzymierzeńców” na sznurku) rozpoczęło “Operację Iracka Wolność”, inaczej “Shock and Awe”, inaczej “Operacja Zniszczyć Niebezpieczną Infrastrukturę Iraku i Zacząć Ponad Dziesięcioletni Atak na Irakijczyków i Okupację ich Kraju”. Jak dotąd, bezpośrednim skutkiem tego “wyzwolenia” było zamordowanie co najmniej 1,5 miliona irackich cywilów i wysiedlenie z domów co najmniej 5 milionów. To na dodatek do milionów zabitych i doprowadzonych do nędzy i wyniszczenia przez narzucone przez USA sankcje ekonomiczne w poprzedniej dekadzie. Śmiercionośne podkładanie bomb do samochodów trwa do dzisiaj. Jednym słowem, Irak nie był wyzwalany – był niszczony i to niszczony rozmyślnie.
W zeszłym tygodniu brytyjski Guardian opublikował wyniki 15-miesięcznego śledztwa prowadzonego przez gazetę Guardian i arabskie BBC. Eufemistycznie zatytułowane wideo James Steele: America’s mystery man in Iraq (James Steele: Tajemniczy Amerykanin w Iraku) przedstawia dość obciążające dowody na to, że w bezpośrednim następstwie amerykańskiej inwazji na Irak rząd i wojsko USA zaczęły montować “szyicką milicję” w sile 10 tysięcy ludzi, która, podległa rozkazom USA, została następnie użyta to trzech zadań:
1.   Porywania, torturowania i okaleczania członków irackiego oporu i wspierającej ich części irackiego społeczeństwa.
2.   Podkładania bomb, głównie na sunnickich i szyickich terenach, w celu podzielenia społeczeństwa, a tym samym wszelkiego zjednoczonego ruchu oporu przeciwko amerykańskiej okupacji.
3.   Stworzenia wrażenia “wojny domowej” w Iraku, co będzie mogło być wykorzystane przez amerykański i europejskie rządy do usprawiedliwienia przedłużającej się okupacji Iraku mającej na celu “utrzymanie tam pokoju”.
Podczas gdy ten 50-minutowy film dokumentalny dostarcza dostatecznych dowodów na to, że Rumsfeld, Cheney, Petraeus i wszystkie pozostałe neokonserwatywne jastrzębie wojenne i potwory z CIA świadomie korzystali z usług byłego pułkownika armii USA, Jamesa Steele’a, w zorganizowaniu szwadronów śmierci przeciwko oddolnym ruchom oporu irackiemu (taktyka, której Steele używał przeciwko ruchom oporu w Ameryce Południowej w latach 70. i 90. ub. wieku), jednocześnie dogadza on oficjalnej wersji, że to “sekciarstwo” w Iraku było źródłową przyczyną rzezi, jaka nastąpiła.
Ta tak zwana “szyicka milicja” wykorzystywana przez rząd amerykański (z pomocą i doradztwem “ekspertów” z brytyjskiego i izraelskiego kontrwywiadu) była rekrutowana bezpośrednio przez CIA i ludzi typu Jamesa Steele’a, z zadaniem pozasądowego mordowania każdego, kto choćby luźno kwalifikował się jako członek “oporu”. W celu zamaskowania tej strategii przeprowadzano masowe ataki na irackich cywilów – zarówno szyitów, jak i sunnitów. W innych okolicznościach niektórzy członkowie owej milicji byliby nazywani “Al-Kaidą”. Zatrudnienie ich przez amerykańskich drapieżników wojennych z Pentagonu zapewniało podwójną korzyść, usprawiedliwiali oni bowiem ciągnącą się amerykańską okupację i dostarczali “dowodu” na słuszność amerykańskiej mitologii wojny z terroryzmem, ex post facto, jakoby USA były w stanie wojny ze sprawcami ataków z 11 września 2001.
Podczas gdy przed inwazją w 2003 roku absolutnie nic nie wskazywało na jakiekolwiek powiązanie pomiędzy 9/11 i Irakiem Saddama Husseina, stworzenie (prawdziwych) szwadronów śmierci okrzykniętych (fałszywie) Al-Kaidą w Iraku “uwierzytelniło” kłamstwo, że Ameryka wraz z całą zachodnią cywilizacją jest w stanie wojny z hordami bezrozumnych i brutalnych muzułmanów, i stało się szablonem dla podpuszczania do terroryzmu w Jemenie, Mali i innych krajach, w celu stłumienia ludowych powstań. Kiedy już skłonią ludzi do użycia siły, mogą złamać narodowy opór, zapewniając sobie wolną rękę w realizowaniu swoich strategicznych celów (tzn. przejęcia i utrzymania kontroli nad bliskowschodnią ropą). Siły okupacyjne USA, wraz z ze swoimi brytyjskimi odpowiednikami, mają wieloletnie doświadczenie i wiedzą, co się dzieje w razie inwazji i okupacji niepodległego kraju – ludzie stawiają opór i nie jest to tylko jakaś jedna etniczna bądź religijna grupa, ale niemal całe społeczeństwo. Nic bardziej nie jednoczy kraju niż obca okupacja.
Brytyjczycy stosowali tę politykę w Irlandii Północnej. Najpierw dążyli do “penalizacji” konfliktu (przedstawiając wszystkich opozycjonistów jako terrorystów), a następnie do “ulsteryzacji” konfliktu, czyli próby stworzenia wrażenia wśród brytyjskiej i światowej opinii publicznej, że walka w Irlandii Północnej ma charakter wewnętrznego “sekciarskiego konfliktu”, w którym Brytyjczycy grają rolę sfrustrowanych „sił pokojowych”. Obie strategie zostały opisane w niepublikowanym dokumencie „The Way Ahead” (Droga naprzód). W ramach starań na rzecz stworzenia rzeczywistości „wojny domowej” szwadrony śmierci zostały wykorzystane do ataków na ludność cywilną obu społeczności (katolickiej i protestanckiej).
W Iraku te kontrolowane przez USA „szyickie” szwadrony śmierci działały na tej samej zasadzie i chociaż media chętnie przedstawiają ich jako zwykłych szyitów motywowanych religijnymi uprzedzeniami, w rzeczywistości są to zatrudnieni bandyci, którzy cenią tylko pieniądze, wypłacane im przez ich amerykańskich mistrzów, i obietnicę objęcia urzędu w przyszłym rządzie Iraku. Podobnie jak szeregowi „rebelianci libijscy” i żołnierze „wolnej syryjskiej armii”, ci ludzie to szumowiny arabskich i bliskowschodnich społeczeństw. Prowadzeni przez przekonywających mówców, którzy owijają swoje barbarzyńskie działania w religijną prozę, tamtejsi świeccy przywódcy, tacy jak Kaddafi i Assad, Nasser i Arafat, bez sukcesu walczyli, aby utrzymać ich w ryzach. Jest tak dlatego, że Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja i Izrael konsekwentnie wspierają – w postaci broni,

14
Bazar / Odp: Kupię Sildenafil
« dnia: Styczeń 04, 2018, 03:06:44 am »
NASZ "ERECTOR" DZIAŁA JAK CIALIS PROSZĘ SPRUBOWAĆ ,GWARANTUJMY DZIAŁANIE 6 CAPS. NA POCZATEK NASTĘPNIE 4 CAPS. DRUGI DZIEŃ

15
Szatnia / Odp: "Froomegate" - czyli wasze zdanie na temat "wpadki" Chrisa
« dnia: Grudzień 16, 2017, 10:48:22 pm »
To taki nowy klon Armstronga nie ma astmy ,a ma pozwolenie na branie zakazanuch środków przez WADA to skandal i to jest utajniane ,że taki jegomość ma pozwolenie na oszustwo wychodzi to na jaw w takich wpadkach jak ta teraz z Froome. Zawodnik tem był przeciętniakiwn trafia do SKY i jak Armstrong w ciągu roku staje się kolarzem ,ktory wygrywa njwiększe tury waty jakie wykrca czyli moc jest wyższa od watów jakie osiągał Armstrong naszprycowany na full EPO ,sterydy etc. co jakiś fenomen códowne dziecko??
Może w końco zrobi się z tego większa afera i wyrzucą tego "legalnego" oszusta z peletonu i jak Armstrongowi odbiorą tytuły i medale zdobyte przy pomocy oszustwa.
Od jakiegoś czasu było wiadomo ,że Froom jest na legalnym dopingu każdy inny kolarz gdyby wykryto u niego to co może brać Froom zostałby bez ceregieli zdyskwalifikowany natomiast tu mamy jawne oszustwo i będzie się próbowało zamiwść sprawę pod dywan.
Mam nadzieję ,zo to zakończy kariere tedo klona Amstronga.

Pozdrawiam

Strony: [1] 2 3 ... 22