Art. by Patryk
Sele – inhibitor prolaktyny
Selegilina (deprenyl) w dawkach do 10mg dziennie jest selektywnym inhibitorem MAO-B – enzymu, który ,,rozkłada" dopaminę. Po zahamowaniu działania tego enzymu w organizmie zwiększa się ,,naturalny" poziom dopaminy, która to pełni funkcję naturalnego inhibitora prolaktyny – zmniejsza jej poziom. A więc im więcej mamy dopaminy – tym mniej prolaktyny.
Jak powszechnie wiadomo wysoki poziom prolaktyny powoduje obniżenie poziomu Testosteronu, letarg (ospałość, senność, apatia, brak reakcji na bodźce), niskie libido i zaburzenia erekcji. Podwyższony poziom prolaktyny jest także niepożądanym skutkiem ubocznym niektórych sterydów, zwłaszcza nandrolonu (deca) i trenbolonu. Staje się więc oczywiste, że w wyżej wymienionych przypadkach selegilina okazuje się bardzo przydatna i skuteczna.
Selegilina jest także używana jako tzw. pro-sexual drug, czyli środek pozwalający bardzo szybko dochodzić do pełnej sprawności seksualnej po tzw. ,,orgazmie" – a więc pozwalający uprawiać sex po kilka razy dziennie ;)
W 1983 r. przeprowadzono wczesną II fazę badań dla leczenia sele parkinsonizmu wywołanego przez neuroleptyki. Uzyskano m.in.
znaczne zmniejszenie ilości prolaktyny u 11 pacjentów.
W 1993 r. oceniano w badaniu wpływ selegiliny na poziom prolaktyny we krwi u kobiet z migreną. Pacjenci wykazywali
znaczące zmniejszenie poziomu prolaktyny już w dawce 5mg dziennie. W 1994 r. badano wpływ sele na poziom prolaktyny u szczurów
PRL -48% w grupie 10mg/kg już po 30 minutach
PRL -38% w grupie 5mg/kg już po 30 minutach
PRL bez zmian w grupie 2,5mg/kg po 30 minutach, jednak
po 4h zanotowano spadek -48% !! W 1995 r. opublikowano badanie na szczurach, w którym wykazano, że sele
ponownie inicjuje cykl płciowy u starych samic szczurów,
zmniejsza prolaktynę w surowicy oraz
częstość występowania nowotworów sutka i przysadki mózgowej. W 1999 r. opublikowano badanie na szczurach, w którym wykazano, że sele
hamuje wzrost guza-nowotworu sutka i zmniejsza stężenie prolaktyny we krwi. Jak badania wykazują wzrost i rozwój raka sutka jest przede wszystkim zależny od ilości estrogenów i prolaktyny. Sele nie tylko zmniejsza ilość prolaktyny we krwi ale także
ilość receptorów prolaktyny
w tkance sutka. PRL -30% w grupie 0,25mg
PRL -50% w grupie 5mg
W 2003 r. badano zastosowanie selegiliny dla pacjentów za schizofrenią w celu ograniczenia zaburzeń seksualnych spowodowanych neuroleptykami. 10 pacjentów przyjmowało 15mg/ed sele przez 3 tygodnie. Uzyskano
wysoki spadek poziomów prolaktyny we krwi (P < 0.05)W 2007 r. przeprowadzono badanie na psach. Jedna grupa otrzymywała 1mg/kg fluoksetyny ed. Druga grupa otrzymywała 0.5mg/kg sele ed. Leczenie sele przyczyniło się do znacznej poprawy (
obniżenia prolaktyny) w grupie psów z hiperprolaktynemią.
http://link.springer.com/article/10.1007/BF02738621 - pełna wersja w pdf
http://journals.lww.com/clinicalneuropharm/Abstract/2003/07000/Selegiline_in_the_Treatment_of_Sexual_Dysfunction.8.aspx
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8139373
http://www.appliedanimalbehaviour.com/article/S0168-1591(06)00379-0/abstract
https://juicedmuscle.com/jmblog/content/selegiline-hcl
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8313454?dopt=Abstract
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6140692?dopt=Abstract
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7867565 Sele - stymulator LH i Testosteronu
Oś przysadka - gonady jest jedną z najbardziej skomplikowanych i aktywnych miejsc w organizmie, która nie tylko kontroluje funkcje rozrodcze, ale także wiele aspektów fizjologicznych takich jak: różnicowanie płciowe, rozwój drugorzędowych cech płciowych i zachowań poprzez syntezę i wydzielanie androgenów. Rozpoznawanie czynników, które w jakiś sposób wpływają na ten ośrodek oraz sposobów kontrolowania lub eskalacji tych procesów było od zawsze w kręgu zainteresowań badaczy i naukowców.
W 1997 r. udowodniono w badaniu in vitro, że deprenyl (selegilina) stymuluje uwalnianie LH z przysadki. Udało się osiągnąć aż
436% wzrost poziomu LH w stosunku do placebo.
W 2007 r. przeprowadzono badanie na 32 dorosłych samców szczurów, których to podzielili na 4 grupy i podawano selegiline w dwóch dawkach dzielonych w odstępach 12h (rano i po południu przez 30 dni) następnie 8h po podaniu ostatniej dawki pobrano próbki krwi
grupa A – kontrolna (placebo)
grupa B – 5mg/kg dziennie
grupa C – 10mg/kg dziennie
grupa D - 15mg/kg dziennie
(http://docsdrive.com/images/academicjournals/ajava/2007/tab1-2k7-229-233.gif)
W grupie 5mg poziom LH był wyższy o 6% a
poziom Testosteronu o 28% w stosunku do placebo. Jednak należy zaznaczyć, że selegilina w dłuższej perspektywie zmniejsza ilość komórek Leydiga i ich wrażliwość, co może być spowodowane utrzymującym się zbyt niskim poziomem prolaktyny. Podobnie dzieje się przy wysokich dawkach HCG stosowanych przez długi okres czasu.
Celowo nie odniosłem się do grupy C i D – dawki bezsensownie wysokie (jak dla szczurów).
W kolejnym badaniu na szczurach (2015) badano wpływ na parametry rozrodcze po 30-dniowej terapii deprenyl. Pobrana krew od zwierząt eksperymentalnych zawierała
znacząco wyższe poziomy Testosteronu (P<0.05)http://scialert.net/fulltext/?doi=ajava.2007.229.233
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0024320597008023
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25725114 Sele – stymulator GH i IGF-1
Już w 1981 r. badanie przeprowadzone na 13 zdrowych mężczyznach wykazało, że Deprenyl znacząco potęgował działanie L-dopy na
zwiększone uwalnianie hormonu wzrostu. Nic dziwnego skoro już dwa lata później (1983) dowiedziono, że zwiększenie poziomów dopaminy stymuluje produkcję i uwalnianie hormonu wzrostu z przysadki.
W 1997 r. naukowcy wykazali, że dawka 2mg/kg 3x w tygodniu przez 2 miesiące u ,,starszych" szczurzych osobników
przywracała poziom IGF-1 w stężeniu zbliżonym do tych, które występują u młodych zwierząt. Postulowano, że właściwości ,,anti-aging" deprenylu mogą być spowodowane właśnie poprzez stymulacje wydzielania hormonu wzrostu.
http://www.unboundmedicine.com/medline/citation/6793694/Effects_of_L_deprenyl_on_human_growth_hormone_secretion_
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S001429999789663X
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6428151W 1998 r. opublikowano badanie, w którym wykazano, że sele wywoływało
szybki wzrost produkcji NO w tkankach, w tym w tkankach mózgowych i naczyniach krwionośnych mózgu. W badania udowodniono także, że sele powoduje
rozszerzenie naczyń krwionośnych zarówno poprzez stymulacje NO, ale także poprzez inne niezależne mechanizmy.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9721939
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10867219 W 1992 r. przeprowadzono badanie, w którym wykazano, że dawka 10mg/ed u osób chorych na parkinsonizm polepsza nastrój o ok. 47%.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1549214 W 1988 r. przeprowadzone badania na samcach szczurów w dawce 0.25 mg/kg, s.c. 3x w tygodniu. Leczenie sele skutkowało
przywróceniem pełnej aktywności seksualnej u podstarzałych szczurów, a w tym samym czasie grupa kontrolna utraciła ostatnie oznaki aktywności seksualnej do 33 tygodnia leczenia.
Średnia długość życia leczonych szczurów 197.98 weeks wzrosła nie tylko w stosunku do grupy kontrolnej, ale
przerosła maksymalny wiek zgonu dla szczurów o 16 tygodni.
W 1990 r. w kolejnym badaniu na samcach szczurów w dawce 0,25 mg/kg dziennie potwierdzono, że szczury leczone sele wykazywały
znaczny wzrost zarówno średniej długości życia jak i maksymalnej długości życia. Co ciekawe grupa z sele
wykazywała mniejsze spadki masy ciała związane z wiekiem, co może potwierdzać pośrednie działanie anaboliczne/antykataboliczne sele – być może poprzez większy poziom Testosteronu, IGF-1 lub większą syntezę tlenku azotu (NO)
W 1992 r. przeprowadzono badanie tym razem na samcach mysz. Leczenie sele znacząco
zwiększało funkcje pamięci (zapamiętywania) oraz
wydłużało żywotność zwierząt. Co więcej, leczenie sele
obniżało utratę masy ciała związaną ze starzeniem. Najbardziej efektywne było połączenie sele oraz
Dinh lang root extract (DLRE)
Rok 1992 r. i kolejne badanie potwierdzające
zwiększenie aktywności i sprawności seksualnej oraz długości życia u grupy samców szczurów dostających sele.
W 1993 r. przedstawiono kolejne dowody, że przewlekłe leczenie sele szczurów
wydłuża długość życia nawet o 34 %. Kolejny raz także udowodniono, że sele
pomaga zachować masę ciała w okresie starzenia.
Badanie z 1994 r. wykazało, że sele
zwiększa żywotność szczurów jak również
działanie dysmutazy ponadtlenkowej i katalazy w niektórych obszarach mózgu.
Szczurom płci męskiej wstrzykiwano podskórnie sele w dawce 0,5mg/kg 3x w tygodniu przez okres 18 miesięcy. Odnotowano
34% wzrost średniej długości życia.W kolejnym badaniu w 1994 r. wykazano, że mniej aktywne/sprawne seksualnie samce szczurów umierają wcześniej niż ich rówieśnicy sprawni i aktywni seksualnie. Co ciekawe, leczenie sele
całkowicie eliminuje tą różnice. Szczury po leczeniu sele 0.25 mg/kg 3x w tygodniu stały się
aktywne seksualnie i żyły o 18 tygodni dłużej. Co więcej w grupie sele szczury
osiągały lepsze wyniki naukowe. Rok 1996 i kolejne badanie – tym razem na samicach szczurów. Sele znacząco
wydłużyło długość życia.W 1997 r. przeprowadzono badanie, które potwierdziło, że mała dawka selegiliny (0,05mg/kg)
znacznie przedłuża długość życia u chomików płci żeńskiej.
1997 rok i kolejne badanie – tym razem na psach i kolejny dowód na to, że sele
przedłuża życia.Rekomendowane dawkowanie sele przez specjalistów w celach anti-aging i przedłużających życie to 10-15mg tygodniowo czyli na przykład 1-2mg dziennie. Dobrze jest zacząć już stosować sele w wieku 40 lat, ale można także od 30 lat. Im wcześniej tym lepiej. Im więcej lat tym większa dawka rekomendowana. Dawka maksymalna to 10mg/ed.
(https://juicedmuscle.com/jmblog/sites/default/files/images/Article_Selegiline_HCL1/7.jpg)
źródło: https://juicedmuscle.com/jmblog/content/selegiline-hclhttp://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9258898
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8030852
http://www.hubmed.org/display.cgi?uids=3147347
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8152326
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2118586
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8423709?dopt=Abstract
http://www.hubmed.org/display.cgi?uids=1304677
http://www.hubmed.org/display.cgi?uids=1304678
http://www.hubmed.org/display.cgi?uids=9219605
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9307048?dopt=Abstract Podsumowując sele wydaje się po pierwsze
idealnym dodatkiem do PCT – stymuluje LH, Testosteron, obniża prolaktynę, działa antydepresyjnie, neuroprotekcyjnie, stymuluje GH i IGF-1, zwiększa działanie naturalnych antyoksydantów – dysmutazy ponadtlenkowej i katalazy, pomaga zachować masę mięśniową, stymuluje syntezę tlenku azotu (NO), polepsza nastrój, dodaje motywacji i energii, nie uzależnia, brak skutków ubocznych w dawkach do 1-5mg dziennie.
Po drugie jest to bardzo dobry środek o działaniu zwiększającym libido, aktywność i sprawność seksualną, wydłużającym orgazm i możliwość doświadczania nawet kilku stosunków seksualnych dziennie. Połączenie z viagrą, cialisem i innymi sex-wzmacniaczami może okazać się dla niektórych strzałem w dziesiątkę.
Po trzecie jest to wielka nadzieja dla starszych osób dla zastosowania w celach anti-aging, przedłużającym życie, wzmacniającym sprawność umysłową i seksualną oraz w celu ograniczenia spadku masy ciała związanego ze starzeniem.
Opracowane przez Patryk dla sportacademy.com.pl
Wrzuciłem Sele na próbę jakiś miesiąc temu. Przy dawkowaniu pół tabsa Seganu 2,5mg EOD odczuwam wzmożoną chęć do praktycznie wszystkiego. Wstając z rana nie ma już sporadycznego brainfoga i ogólnie lepiej mi się myśli. Sen stał się twardszy i lepiej się wysypiam. Jeśli chodzi o sprawność seksualną raczej bez zmian, aczkolwiek z tym nie mam żadnych problemów. Mimo lekko podwyższonej prolki na codzień nie czuje aby moje dawkowanie ją zbijało. To samo testosteron - mam dość nisko i nie czuje aby coś się zmieniło. Koniec końców, po pierwszym blistrze wybiorę się na badania. Przed stosowaniem Sele jedne już zrobiłem, więc będzie dobre porównanie.
Motywacja po sele jest zajebista. Osobiście odczuwam wyraźny wzrost libido. Stanowczo czuć dopaminę. Jestem ciekaw Twoich badań. Raczej wątpię w to żeby testosteron wzrósł, ale prolaktyna powinna być niżej.
A ile bierzesz? Osobiście nie chcę zwiększać dawki i celowałbym tutaj w stała suplementacje z jak najmniejsza, aczkolwiek korci mnie, żeby podbić i zobaczyć jak będzie na mnie działać.
No ale póki co brak w ofercie.
Apteki mają w ofercie.
No ale pewnie na recepte :)
U nas nie będzie.
Wrzucam obiecane badania przed stosowaniem selegiliny i po 3 miesiącach 2.5mg e2d
http://i.imgur.com/klxv9ys.jpg
(Nie widać LH, które było na pierwszej stronie, wynik miałem 3,7)
I drugie badanie z dzisiaj:
http://i.imgur.com/XDXN5PY.jpg
Jak widać takie małe dawki znacząco obniżyły prolaktynę i podniosły hormon luteinizujący!
Oprócz sele, od 2 miesięcy chrupałem forumowe adaptogeny, żeby zbić kortyzol i tutaj również są efekty. Prawdopodobnie to one również obniżyły TSH co daje na plus, bo mam lekką niedoczynność i lecę na niskich dawkach novothyralu.
Odnośnie samej selegiliny, to nie czuję już jej działania tak jak na początku. Kwestia tolerancji, bo z tego co czytałem w sieci na innych działa podobnie.
Jedyne co mnie martwi to niski testosteron, z którym walczę już jakiś czas i próbuje podbić go naturalnie, bez skutku.
Zbicie prolki i podniesienie LH powinno odbić się na jego poziomie, a wartości są bez zmian. Dziwne.. Powoli z endo będę myślał o trt.
Podsumowując, myślę, że będę dalej podjadał sele. Zostały mi 2 blistry na kilka miesięcy. Zmienię jedynie dawkowanie na e3d.
Problemem dalej jest niski teść, ale widać że koreluje to z poziomem kortyzolu.
Nie masz problemu ze snem? LH wysokie, powinno wybić teścia. Może warto by było dorzucić Maca, która rozbuja trochę jajka?
Myślałeś o wrzuceniu jakiś afrodyzjaków? Zwiększą przepływ krwi w gonadach, w konsekwencji zwiększając masę jąder i przygotowują automatycznie do produkcji większej ilości teścia. Ewentualnie dorzucić HCG na jakiś okres czasu.
Kiedy był ostatni cykl na SAA?
Z samym snem problemów nie mam, gorzej jest z porą snu, która u mnie w racji wykonywanej pracy jest dość późna. Od ponad roku wlatuje melatonina 3mg. Wywalony kortyzol jest na 99% spowodowany zachwianym biorytmem.
Nigdy nie brałem SAA. Na podbicie test. leciało chyba wszystko to co faktycznie "działa" poza właśnie Maca i Tongkat Ali. Wit. D3 powyżej normy (10k UI dziennie) do tego czysta micha, duża podaż tłuszczy, aktywność fizyczna i nic nie chce ruszyć.
Afrodyzjaków nie chrupałem, ale od czasu do czasu wleci wasz Cialis.
Odnośnie HCG najprawdopodobniej przybije w następnej kolejności. Zobaczymy co powie endo. Wizytę mam za tydzień.
Odstaw selegilinę, tłumaczyłem, że dobrze jest dorzucić selegilinę na pierwsze 3 tygodnie odbloku, aby podbić LH i obniżyć prolkę, ale nie na dłużej, bo przewlekle niska prolaktyna i wysokie LH upośledza komórki Leydiga.
Masz niskie SHBG, więc może wolny teść wcale nie jest taki niski?
Pomyśl o pregnenolon, ashwagandha, forskolina (zwiększa sygnał od LH w jądrach), duże dawki cynku.
hmm, mam 41 lat, biorę od czerwca w podobnym wymiarze jak Ty, tj. 2,5 mg co drugi dzień, powinienem spauzować? nie badałem się, nie brałem saa, miało być anty-agingowo +/- jak w tabelce powyżej
Ja nigdzie nie widzę przewlekle niskiej prolaktyny i super wysokiego LH. Masz jakieś badania, odnośnie wpływu prl i LH na komórki leydiga?
Wolny test też badałem. Wyszedł nisko.
Pregnenolon? Ashwagande jak pisałem wyżej suplementuję. Forskolina? Kiedyś pytałem endo o cynk i stwierdził, że nie ma nic głupszego niż zawyżanie dawek, żeby podbić testosteron, a lekarz na prawdę ogarnięty.
Cytat: tector w Wrzesień 12, 2016, 08:29:43 PM
hmm, mam 41 lat, biorę od czerwca w podobnym wymiarze jak Ty, tj. 2,5 mg co drugi dzień, powinienem spauzować? nie badałem się, nie brałem saa, miało być anty-agingowo +/- jak w tabelce powyżej
Jeśli odpowiednio dobrałeś dawkę do wieku na podstawie tabelki, którą wrzucałem to możesz śmiało ciągnąć.
Cytat: Kaime w Wrzesień 12, 2016, 08:36:36 PM
Ja nigdzie nie widzę przewlekle niskiej prolaktyny i super wysokiego LH. Masz jakieś badania, odnośnie wpływu prl i LH na komórki leydiga?
Wolny test też badałem. Wyszedł nisko.
Pregnenolon? Ashwagande jak pisałem wyżej suplementuję. Forskolina? Kiedyś pytałem endo o cynk i stwierdził, że nie ma nic głupszego niż zawyżanie dawek, żeby podbić testosteron, a lekarz na prawdę ogarnięty.
Racja, LH nie jest takie wysokie, a prolaktyna nie jest taka niska, ale ja bym jednak odstawił selegilinę. Masz ewidentny problem albo z małą ilością komórek Leydiga, albo z niewrażliwymi receptorami LH, albo z brakiem prekursorów lub katalizatorów w samych przemianach prowadzących do powstania testosteronu, a selegilina w tym wypadku może zrobić więcej szkody niż pożytku.
Prolaktyna:
Prolactin (PRL) increases the response of Leydig cells to LH by increasing the number of LH receptors expressed on Leydig cells.Cynk:
Zinc supplementation of marginally zinc-deficient normal elderly men for six months resulted in an increase in serum testosterone from 8.3 +/- 6.3 to 16.0 +/- 4.4 nmol/L (p = 0.02). We conclude that zinc may play an important role in modulating serum testosterone levels in normal men.Cynk pełni funkcję aktywatora 17 beta reduktazy – enzymu katalizującego przemianę androstendionu w testosteron.Forskolina:
Serum free testosterone levels were significantly increased in the forskolin group compared with the placebo group (p < or = 0.05). The actual change in serum total testosterone concentration was not significantly different among groups, but it increased 16.77 +/- 33.77% in the forskolin group compared with a decrease of 1.08 +/- 18.35% in the placebo group.Pregnenolon:
Pregnenolone is an endogenous steroid hormone. It is the precursor of the progestogens, mineralocorticoids, glucocorticoids, androgens, and estrogens, as well as the neuroactive steroids.Nie podam tutaj konkretnych badań, ale jak poczytasz zachodnie fora to wiele osób raportuje o podniesieniu poziomu testa średnio o 10% poprzez suplementacje pregnenolonu.
Prolaktyna badanie na szczurach, forskolina na osobach mocno otyłych, pregnenolon ciekawy - poczytam, natomiast cynk wiem, że działa i suplementuje w rozsadnych dawkach. Pisałem, że nie ma sensu ich zwiększać, bo nie daja wymiernych efektów. To samo powiedział endo.
Ogólnie dzięki, aczkolwiek jestem już zmęczony próbowaniem podnieść tego testa naturalnie, nawet jeśli coś zaskoczy i podwyższę cyferki o kilka % to i tak będzie w dolnych granicach. Szkoda zachodu. Zobaczę za tydzień co dokładnie jest grane i prolongatum 150mg e5d for life ;)
Prolaktyna po zbiciu Sele dalej utrzymuje się na poziomie 8 ng/ml po prawie 2 miesiącach.
Poza tym położyłem się w szpitalu w celu diagnozy hipogonazydmu. Pełne panele badań, rezonans przysadki itp.
Wszystko w normie i podłoże niskiego poziomu testosteronu jest typowo idiopatyczne. LH i FSH wysoko, E2 nisko, więc nie ma sensu próbować podbijać testa SERMami, czy HCG, więc tak jak obstawiałem wlatuje niedługo egzogenny teść. Pozdro.
Dawki prozdrowotne czy anaboliczne?
Prozdrowotnie enan 100mg co 2 tygodnie, żeby zobaczyć jak zareaguje. Z jednej strony głupota, a z drugiej ogarnięty endo, który mówi, żebym zaufał i stopniowo będziemy bić częściej. Co w sumie myślicie? Z chęcią bym zszedł na e7d, a najlepiej e4d, bo szkoda czasu, ale lekarz się uparł, że chce zobaczyć jak jego dawkowanie będzie się zachowywać i aromatyzować.
HTZ tyle. Endo wie co robi.
W czym jest problem ?
Kaime i jak ?
Ogólnie enan 100mg /2 week to głupota, debilizm i archaizm, taka dawka to powinna być e5d max e7d, ale pytam z ciekawości czy jednak dobrze się na tym czujesz ?
Witam mam problem z wysoką prolka , jestem w UK dil jeden nie chce dzielić opakowania a drugi wysyła już miesiąc ogarnę to jakoś czy wsiąść ten prolactinn blok 30 ml?
Badalrmb i prawdopodobnie wybija mi teść i estro prolaktynę
Nie ma już dostępnego
gryzłaby się selegilina {małe dawki maks 2mg dzień}z kava kava albo z relanium jeśli by wystąpiłyby jakieś lęki ?
stosować doustnie czy lepiej podjęzykowo ?
Nie nie gryzłaby się :) zdecydowanie podjęzykowo
Jak to wygląda z prolaktyną po zaprzestaniu stosowania, bo jak widać na badaniach wszystko fajnie podczas, ale jak to wygląda po zaprzestaniu brania sele ?
A trzeba uważać na tyramime przy małych dawkach sele?2mg co 2 dni?
Chodzi o piwka
Nie przy tych dawkach możesz być spokojny. Generalnie zagrożenie pojawia się dopiero przy dawkach powyżej 10mg/ed (wtedy staje się MAO A). Osobiście najczęściej leciałem 5mg/ed, zdarzyło się przy tym podjeść czasami trochę koksu,mefy, tramal też był i nigdy nic niepokojacego sie nie działo.
jak było na mixie tramalu z sele ? ( nie to że chce próbować, ale trochę szalone to dla mnie )
Tramal z sele? Powiem, że nie odczułem róźnicy z czy bez :) Polączenie niby trochę niebezpieczne ale tak jak już wspomniałem wyżej wszystko zalezy od dawki sele. Za to tramal z mefa - wypierdala z butów (ale nie zachecam, bo w tym wypadku troche igrasz z losem)
selegilina pobudza cun ?
działa trochę usypiającą , myślę czy by coś nie dodać np. leuzea
mogą wystąpić jakieś interakcje z tussi ?
Pobudzają OUN jej metabolity tj. lewometaamfetamina. Sele ma działanie pobudzające lub jak to jest u Ciebie sedatywne - wszystko zależy od indywiudualnych cech Twojego organizmu. Nie jest tak przypadkiem, że obniża u Ciebie ciśnienie krwi?
Ja stosowałem z L-DOPA :) taki stack wyraźnie działa stymulująco.
zmierze następnym razem przed sele i po sele ,
w senie brałeś lewodope czy mucune ? spróbuję następnym razem zlukać z mucuną priuriens
wiadomo przez jaki czas sele blokuje MAO-B ? {nie wiem czy ma to znaczenie ale chodzi o małe dawki 2mg co drugi dzień}
Mam sele po terminie waznosci. Jak sadzicie moge to brac ?
Śmiało.
brałem lewodope :)
czy długo blokuje MAO-B? najprawdopodobniej jest to mocno związane z okresem półtrwania jej metabolitu (l-metaamfetaminy).
a selegilina się rozkręca czy już powinno się czuć 1 dawkę ? chodzi mi o wpływ na dopamine,
Czujesz już od pierwszej dawki :) ja zauważałem działanie zazwyczaj już po 2h po podaniu. Ponoć lepiej wchłania się pod językiem ;>