Witam!
Jako ze sam swego czasu szukalem opinii i relacji z cyklu na SARMach, postanowilem pomoc nieco innym, ktorzy zastanawiaja sie czy warto przyjmowac i czego mozna sie spodziewac po tego typu srodkach.
Krotko o mnie:
Mam 29 lat, silownie lubilem od nastolatka, ale nigdy nie poswiecilem jej tyle uwagi, aby pochwalic sie jakimis wymiernymi efektami. Byly epizody kilku tygodniowe, miesieczne, jeden solidnie przepracowany rok ( tutaj juz bylo spoko ). Od jakichs 2 lat silownia w miare regularnie, ale nie mniej regularne imprezy z alko i mocniejszymi sprawami nie pozwalaly na rozwiniecie skrzydel. Teraz jestem szczesliwym tata, priorytety sie zmienily, rzucilem fajki, od lipca treningi sa juz naprawde regularne, miska trzymana na oklo 80-90% ( predzej wleci cos dodatkowego niz czegos ubedzie).
Poczatkowo mialem zamiar jechac na samej oscie, ale po radzie P.Koksika zdecydowalem sie na dodanie LGD.
Nie zalezy mi na duzych i szybkich przyrostach, a na stalym progresie i latwiejszych do utrzymania efektach po cyklu.
Obecny trening to gora/dol 4xweek
Makro wg myfitnesspall w DT to okolo:
W 430
B 270
T 100
Waga na chwile obecna 97Kg/185 cm
Dawkowanie Osty i LGD planowo ma wygladac:
1-9 Osta 20 mg
4 - 5 LGD 5mg
6 - 7 LGD 10 mg
8 - 12 LGD 15 mg
Byc moze jeszcze zwieksze dawki, a skroce cykl, zalezne od tego jak bede sie czul.
Na te chwile po 16 dniach przyjmowania ostaryny moge stwierdzic:
- nabicie w ciagu dnia ( nie jest to jakas mega pompa ale wyraznie odczuwalne i moim subiektywnym okiem zauwazalne)
- lekko zwiekszona sila i wytrzymalosc treningowa, czuje ze cos leci, nie ma efektu wow, porownalbym na razie do uczucia kiedy masz ten dzien na silowni, wszystko wychodzi itd tylko czujesz to na kazdym treningu
- brak uczucia zmeczenie czy ospalosci w ciagu dnia, przynajmmniej nie takie abym mogl przypisac to oscie a nie zwyklemu zmeczeniu, wrecz przeciwnie czuje sie np dobrze
- super mocny sen, brak dziwnych snow, brak nadmiernej potliwosci
- liido bez zmian, wysokie
Na te chwile to tyle, postaram sie regularnie cos wpisywac, jesli bede uwazal to za godne uwagi, a na pewno wpisy beda co tydzien.
12 tygodni lgd a leci cos w tle?
Jak nie to moze być krucho.
Lgs 8 tyg. Bez testa, dlatego rozważam zwiększenie dawek i skrócenie cyklu do około 10 tyg. Z resztą chyba tak zrobię aby skończyć przed świętami.
powiem ci, że ja na LGD odczułem mocny spadek libido w 5 tygodniu jak dawkowałem po 15 mg, jestem już na finiszu cyklu, badania zrobiłem i odziwo bloku nie ma, ale wyraźny spadek testa jest :)
jbc moja relacja też jest tutaj na forum razem z wynikami badań z przed cyklu i na chwile obecną :)
powodzenia
Mocny spadek libido względem tego z którego byłeś zadowolony na początku cyklu czy ogółem? I chodzi o chęci czy konar nie chce zapłonąc :P ?
Tak jak napisałem nie będę sztywno trzymał się tej rozpiski jeśli w trakcie okaże się że coś trzeba zmienić.
Dopadły mnie objawy grypy, trening odpuściłem, zobaczymy co będzie z jutrem.
powiem tak
na ostarynie wszystko było ok, 0 problemów z libido i erekcją
na LGD już tak fajnie nie było
libido spadło, konar płonął ale już nie takim ogniem jak wcześniej, czasem zdarzało się, że gasł w trakcie i już nic nie dało się zrobić
ale to oczywiście wszystko sprawa indywidualna, u ciebie może być zupełnie inaczej :)
brałem lgd 8 tygodni bez podkładu, ostatnie 4 tygodnie dawka 15 mg. Libido poleciało na łeb, pomogło 5k hcg.
Ogólnie to chciałbym sporo napisać ale tak naprawdę nie ma za bardzo o czym, ponad tydzień mecze się z to z kaszle, to z bolem mięśni i stawów, a ostatnie 2 dni zatoki.
Coś próbowałem trenować ale na 4 treningi, tylko 2 dobrze weszły reszta słabo, jak na roztrenowaniu.
Od niedzieli wleciało LGD 5mg na razie, zobaczymy jak się rozkręci.
Witam!
Choroba chyba juz za mna, od czwartku wlaczajac dzien dzisiejszy, 3 treningi, powoli dokladam objetosci i intensywnosci. Pomimo tego tego na kazdym z treningow pelna moc i checi. Moze byc to efektem zarowno dodatkowej motywacji wynikajacej z przyjmowania SARMow jak i po prostu zasluga ich dzialania.
Jakby nie bylo,m to juz prawie miesiac od kiedy jestem na Ostarynie caly czas 20 mg ed, i 6 dni na LGD 5mg ed.
Mysle ze Osta juz sie rozkrecila na dobre, bo na pewno jeszcze nie LGD, a jakosc treningow wzrosla. Zauwazylem ze sylwetka nieco sie wyostrzyla, ale moze miec to rowniez zwiazek ze zmiana sposobu zywienia, a mianowicie z B+T wieczorem i W+B, przejscie na B+T z rana i same W wieczorem. Nie moge wiec tego przypisac jednoznacznie ktoremus z tych 2 czynnikow, ale jest to przeze mnie zauwazalne.
Libido w dalszym ciagu spoko, spr wagi w poniedzialek.
Dzisiaj jeszcze peklk rekord w MC, dla kogos to smieszny ciezar ale dla mnie 170kg oznacza progres i jeszcze wieksza motywacje, szczegolnie do dbania o takie miesnie jak posladki czy dwuglowe uda, ktore traktowalem z reguly po macoszemu.
Witam!
Od ostatniego czasu minelo troche czasu warto wiec zamiescic maly update.
Na chwile obecna dawkowanie to 20 mg osty ed + 10 mg LGD ed. Nabicie jest jakby mniejsze niz wczesniej, odczuwam za to lekka sztywnosc miesni, nie przeszkadza to jednak w zaden sposob. Zero jakichkolwiek skurczy itp.
Sila w gore, nie ma gwaltownego skoku, ale jest progres, co cieszy. Mega pompa na trenigu, miesnie sa napuchniete ale nie przeszkadza to w wykonywaniu cwiczen, zyly wychodza, az chce sie wiecej.
Wsztstko fajnie, super ale zaczalem odczuwac lekkie zmeczenie popoludniami, to w zasadzie normalne boi rzadko kiedy mam okazje spac chociazby 7h,ale bylem do tego przyzwyczajony, wiec mala kawa i bylo ok, teraz nie raz jest ciezko utrzymac glowe. No i nerwy. Ogolnie dosyc latwo sie wkurzam,ale potrafie to w sobie zdusic, na ta chwile rzeczy ktore mnie irytuja, dzialaja z podwojna moca, bardzo latwo wybucham zloscia, zeby za minute byc calkiem spokojny, tego przed cyklem na pewno nie bylo. Zamowie jakies ziolka od SA, moze pomoga utrzymac mnie w ryzach. Libido na te chwile ok, wszytko dziala jak nalezy, ale nie mam takiego parcia na sex jak zwykle, byc moze to przez to oslabienie, nie wiem.
A wiec jeszcze tylko slowo o dotychczasowych efektach. Swietna pompa, dobre nabicie i zauwazalny wzrost sily, o tym juz pisalem wczesniej. Efekt wyostrzenia sylwetki raczej nie byl zludzeniem, waga ciagle kreci sie wokol 97kg, jednak przybylo po 0,5 cm w lapce a w pasie spadlo 2 cm, bez zmiany wagi, przy tej samej objetosci jedzenia i kaloryce. Oby tak dalej, pozdro!
Witam!
Czas na kolejny update. Nie robie ich zbyt czesto, ale to nie dziennik, a relacja, w razie jakichs pytan walic smialo.
Pod koniec drugiego tygodnia przyjmowania 10 mg LGD ed, cosd zauwazylem. Teraz, od niedzieli leci 15 mg i z cala pewnoscia moge to potwierdzic : REGENERACJA!
Nie jestem jakims wybitnym obserwatorem swojego ciala, ne testowalem za duzo roznych rzeczy na sobie itd, ale wiem na pewno, ze DOMSY u mnie wystepuja praktycznie zawsze i utrzymuja sie 2 - 3 dni.
Aktualnie, teoretycznie moglbym zrobic ten sam trening na drugi dzien, nie wiem, moze to tylko zludzenie i byloby to zbyt szybko, ale na kazdy kolejny trening moje miesnie sa w 100% gotowe.
Takie treningi sa czysta przyjemnoscia, miesnie gotowe przed treningiem, przed kazda kolejna seria, silniejsze, ten sam ciezar idzie w gore latwiej i wiecej razy.
Sennosc o ktorej pisalem wczesniej, dalej wystepuje, ale juz troche wiecej sypiam wiec jest poprawa, libido ok, w ogole nie czuje sie zablokowany, zobaczymy jak bedzie dalej.
Jesli chodzi o SU jakich doswiadczam na oscie i lgd, to tylko przez okres gdy zabraklo mi CycleAssist odczuwalem ucisk po prawej stronie brzucha ( ze niby watroba? ) i na pewno skoki cisnienia, ale juz wszystko pod kontrola.
Przeszly mi juz tez troche nerwy, leci Antmix od SA oraz samokontrola wlaczona na wysokie obroty :P
Wrzuce chyba oste na 30mg, z 20stu od niedzieli, moze cos kopnie jeszcze ;]
Waga poszla do gory o jakies 0,6 - 0,8 kg, pas bez zmian w dalszym ciagu, jest dokladnie tak jak chcialem, male, suche przyrosty, oby byly tylko latwe do utrzymania.
Na podstawie badan zas, pomysle o rodzaju odbloku, jesli blok nie bedzie duzy, poleca sprawdzone i chwalone ziolka od SA, mysle ze wleci tez anaboliczny i kreta na min miesiac. Przejde tez z gory/dol na FBW 3 dniowy, nie wiem jeszcze tylko jaki, ale przyda sie nieco mniejsza objetosc, tak sadze.
Witam!
Cykl ma sie ku koncowi, osta juz skonczona, zostalo mi LGD, dawka 20 mg na te chwile, do soboty.
Ostatnie 2 tytgodnie to otsry zapierdziel w pracy, w weekend fuchy wiec kiepsko z czasem, ale tylko jeden trening wypadl, za to zmeczenie dalo sie we znaki. Nieco spadla motywacja przez to, kiedy trzeba wstac przed 5ta i leciec na trening ale staram sie.
Nie zauwazylem jakichs duzym zmian w sylwetce, mimo zwiekszenia dawki, nie zanotowalem tez wiekszego nabicia, jest raczej normalnie/srednio w porownaiu jak bywalo wczesniej.
Na pewno najwazniejszy wniosek dotyczacy dawkowania SARMow ( przynajmniej Ostaryny i LGD ) to stopniowe zwiekszanie dawki. To tylko moje odczucia, ale zaczynajac od samej osty 10, pozniej 20 mg, a nastepnie LGD, 5,10,15 i do 20 mg ed, za kazdym razem czuje sie te dodatkowa ilosc. Lepsze nabicie, lepsza pompa, lepsza wytrrzytmalosc miesniowa, a gdy to zanika podbijamy dawke i dalej mozemy cieszyc sie dobrym dzialaniem srodka ;]
Ogolnie rzecz biorac SARMy to nie SAA, wiec wyniki na cyklu sa adekwantne do moich oczekiwan, zmienil mi sie sklad ciala, to pewne ( pas w dol, waga w gore ), jest tez progres silowy.
Pomimo ciezszych ostatnio dnipobilem kolejny rekord w MC - 180KG ;]] Znajomy ktory sie przygladal, mowil ze jeszcze mam zapas, ale moje wygiete w luk plecy mowily co innego hehe. Jestem mocno zadowolony!
Teraz musze tylko znalezc czas na badania aby wiedziec co i jak z odblokiem.
Znajomy wcale nie musiał się mylić;).Zapas możesz.mieć,a koci grzbiet zapewne wynika z niekorzystnej dźwigni(brak wyjścia z biodra i sztanga nie idzie po nodze więc targasz z pleców robiąc kota).Zwróć na to uwagę to może jeszcze dorzucisz coś na sztange;)
Na pewno masz sporo racji, cały czas staram się pracować nad pozycja, całkowicie zrezygnowałem z T&G i myślę że przynosi to efekty. Jednak chyba tak bardzo chciałem to wyrwać że zapomniałem o bezpieczeństwie i technice.
Minęło trochę czasu od ostatniego postu. Mailem ponad tygodniowa przerwę od ćwiczeń spowodowana kontuzja czworobocznego której nabawiłem się podczas pushpressow zza karku. W zasadzie to stara kontuzja która sie odnowila ale na szczęście już prawie nie ma po niej śladu. W zasadzie był to najgorszy czas w jakim mogłem ja złapać ponieważ w ten dzień mialem wziąć ostatnia dawke LGD. Robiłem więc 20 mg na 4 razy i znalazłem 5mg osty więc coś tam leciało przynajmniej skoro nie ćwiczyłem.
Tak czy inaczej jestem po 2 treningach FBW, wczoraj poszedł martwy i 180 poszło i o wiele lepiej to wyglądało. Więc sila się utrzymuje na razie.
Spadło rzecz jasna nabicie ale spadków nie ma jak do tej pory.
Ogólnie w planach jest teraz ZA chce się przekonać co to cudo potrafi. Myślę również nad następnym cyklem może GW + Rad + yk a może rad plus lgd a później h-drol np i lekka redukcja. Zobaczymy. Dostałem zielone światło od drugiej połówki na SAA, możecie się śmiać ale stereotypy robią swoje. Tak więc coraz poważniej o tym myślę i może po wyżej wymienionych cyklach na sarmach warkocze na jakiegoś testa solo, zobaczymy.
Do tej pory od SA zakupiłem:
LGD - efekty opisane w relacjach, sorry produkt, książkowe działanie
Osta - jw
CycleAssist - jeśli LGD powoduje skoki cisnienia to ja w czasie stosowania ich nie odczuwalem oraz żadnych innych dolegliwości, więc można założyć że spełnił swoje zadanie
AntMix - zdecydowanie na plus, energia i brak napadow irytacji, tego oczekiwałem po tych ziołach, efekty przyszły po kilku dniach i to na pewno nie placebo. Myślę, że mix ma wpływ na moje dobre samopoczucie na blok, chobciążenie libido jest naprawdę ok ;)
Zestaw Śpioch - dla mojej dziewczyny, nie odczula jego działania, być może nie działa na przyczynę jej problemów, ale nie stosuje go też regularnie już taka jej natura ;P
Cial- zakupione w razie W - wyprobowalem raz, niby dawka to 2 tabsy ja wziąłem jeden a i tak po wszystkim wciąż konar płonal jak w trakcie.
Trening przez najbliższe 7-8 tyg to będzie FBW, nie wiem jeszcze dokładnie jakie ale na pewno trening 3 x tydzień lekki plus kaloryczny i jedziemy.
(https://zapodaj.net/cb9f4098c9a38.jpg.html)
Zaczynamy nastepny cykl, w posiadaniu jeszcze 90+RADu odkupionego, rowniez od SA. Plus za opakowania, naprawde dobry krok.
Na ta chwile leci jeszcze ZAnab, RAD juz zaczalem w sobote, 10 mg po tygodniu zwiekszam i chyba jeszcze dokupie GW, ale to zobacze.
Szczegoly w chwili wolnego czasu.
Jak zestaw anaboliczny??
Ja jestem zadowolony, zacząłem przyjmować wraz z powrotem do treningów bo najpierw kontuzja, potem wyjazd, w ponad 3 tyg 2 treningi więc prawie miech można powiedzieć.
Myślałem że to co udało mi się dorzucić na cyklu osta +lgd już przypadło ale w 4 tyg powrou doszedłem do wyników z końcówki cyklu utrzymując tendencje zwyżkowa. Na mnie na pewno podziałal, 2 opakowania skończę za kilka dni.
Czesc, a powiedz mi czy lgd extreme 4033 z firmy pro nutrition bedzie dobre na poczatek solo przez ok.12 tyg?
Niestety ale nie miałem styczności z tą firmą więc nie mogę się wypowiedzieć.
Hej, a co moge zapodac, coś sprawdzonego przez was co klepie, jakis link do sklepu?
Kolego niechce być niemiły ;)ale najpierw ogaarnij sobie neta i przeczytaj swoje posty .Troche zaśmiecasz tematy w których masz wszystko wyłożone na tacy ;)Pozdrawiam
Spoko Arturo, powoli to ogarniamy... :P
Witam!
Trwa 3ci tydzien cyklu, RAD+LGD+GW.
Na te chwile jeszcze 2 srodki, LGD wrzucam za 2 - 3 dni.
Co moge powiedziec na te chwile...W czasie poprzedniego cyklu na barkach klatce i gornej czesci plecow pojawily sie krosteczki, cos jakby potowki, ktore "przeobrazily sie" w malo estetyczny tradzik, ktory wedrowal od prawej do lewej po moim ciele. Po cyklu stan ten sie utrzymywal, a na badanich ktore zrobilem poczatkiem lutego slabo wypadlem pod katem stoskunku oraz samych wartosci lipidow.
I jesli to nie zbieg okolicznosci, bo badan nie robilem, to chyba GW pomoglo posprzatac troche ten balagan (pewnie po ostarynie), bo zauwazylem wyrazna poprawe swojej cery, a zaczynalo mnie to juz irytowac.
Ogolnie GW do cyklu wrzucilem wlasnie prozdrowotnie, oraz, o ile to mozliwe, by latwiej bylo utrzymac BF.
Co do RADu to mysle ze zaczal sie wkrecac, pierwszy tydzien lecialo 10 mg, po tyg zwiekszylem do 20 i chyba juz tak zostanie, a po dodaniu LGD to wlasnie nim bede dorzucal do pieca.
Pojawily sie back pumps, bardzo uciazliwe, pierwsze objawy pojawilayt sie w dzin gdy zbyt dlugo bylem w jakiejks niewygodnej pozycji, teraz podczas treningu lower w poniedzialek musialm odpuscic ostatnia serie hips thrust, a przy porzednich i tak zaciskalem zeby. Przesrana sprawa, ale jakos doczlapalem do pilki i tam kilka minut pozwolilo na zrobienie brzucha.
Sila rowniez do przodu, w najciezszej serii WL np po 2 tyg bez plaskiej dorzucilem 2 powt. Wszedzie czuje przyplyw sily, ale na razie wszystko z glowa i bez szalenstw. Z miska podobnie, po okresowym obcieciu kalorii, stopniowo dorzucam kcal w postaci wegli. CDN