Wiadomo już jakie mogą być przyczyny tego syfu i czym to leczyć? Każdy lekarz wciska mi tylko antybiotyki które nic nie pomagają. Odkąd mi jeden rowalił tak jelita unikam jak ognia każdego który wciska antybiotyk.
Musisz iść z tym do urologa albo kupić mieszankę ziół i pić z nich napar, bo jeżeli antybiotyki na ciebie nie działają to inaczej nie można. Plus polecałbym udać się do szpitala albo innego lekarza
Mialem to kupe czasu. Niby mialem miec do konca zycia i wyleczylem samXD Mozecie sobie hejtowac ale dopiero tesc i porzadny odblok mnie naprawil.
Hej, idź do urologa najlepiej prywatnie bo polskie kliniki na nfz działają niestety właśnie tak że na wszystko przepisuja antybiotyki
Cytat: atcs w Lipiec 31, 2018, 12:20:29 PM
Hej, idź do urologa najlepiej prywatnie bo polskie kliniki na nfz działają niestety właśnie tak że na wszystko przepisuja antybiotyki
tak się zastanawiam
czy to dlatego, że na teściu ćwiczyłeś mięśnie brzucha
czy teść sam z siebie polepsza pracę mięśni dna miednicy, nie są takie sflaczałe
jak to wytłumaczysz?
a w ogóle to witam na forum
Chyba to do mnie było ale zle edytowales. Wytlumacze to tak ze bylem u wielu znanych urologow w polsce. Nie bede sypal nazwiskami jak z rekawa bo to besens i niepotrbny antypimp. Nic do nich nie mam, po prostu jak dobry by nie był, nawet super ordynator urologi z pewnego miasta, to mają stałę metody leczenia. Niesety u mnie się nie sprawdzały. Próbowałem wszystkiego wlewów glutationu w dużych dawkach z włoch ,solcoserylu witaminy c. No genralnie wszystko chuja dało. Zaczałem czytać litereaturę medyczną ze stanów, jakieś para eksperymenty rosyjskie z zapaleniem prostaty i inny pierdoly. Wszedzie trafialem na to ze testosteron jest odpowiedzialny za niebakteryjne zapalenie prostaty. Wniosek byl prosty, wbije i zobacze. Myslalem e moze byc gorzej i ze w gole juz nie bede lal. Teraz jest jak nowka:D
A jak się u Ciebie objawiało niebakteryjne zapalenie prostaty?
miałeś pieczenie, ból przy oddawaniu moczu czy była to dyzuria, nocturia?
ćwiczyłeś oddychanie przeponą?
Problemy z oddawniaem moczu były okresowe. Bólu nie było, tylko przy wkładaniu palca w dupe przez skurwiałęgo urologa. Najbardziej uciążliwa była właśnie nokturia, lanie non stop po 5 razy w nocy, po trochu. Już nie mam wcale. Ide spać o 10 i wstaje o 8 leje:) A było tak ze 3 lata non stop.
propa bijesz czy enana?
jak często?
czy sarmy będą miały podobne działanie?
co sądzisz o dhea aptecznym, może troche pomóc?
będe wdzięczny jak podzielisz się swą wiedzą w tym temacie
po jakim czasie pomogło?
dzięki
nocturia była permanenta, okresowa, cykliczna?
Permanentna. Jak mam być szczery to podejrzewam ostaryne że mnie przyblokowala nie zrobiłem badań i tak się zaczęło. Więc sarmow w twoim wypadku raczej bum Noe tykal. Testosteron odpowiada za pracę prostaty. Byłem 250 enana co 6 dni na początku i to pomogło. Pozdro
hm
u mnie to jest raczej na tle nerwowym
co do diagnozy niebakteryjne zapalenie prostaty-postawił mi te diagnozę jeden z urologów, u którego byłem
przepisał na to antybiotyk, który nie pomógł
urologów już przerobiłem kilku
a jak śpisz po tym enanie, ja oprócz nocturii mam bezsenność, to są dwa problemy-jeden wynika z drugiego, śpie czasem dwie półtorej godziny, budze się na lanie i często jest koniec snu ( do snu myślę stestować, któryś z relaserów gh, bo standardowe środki sobie nie radzą), jak zasnę drugi raz, czy trzeci czasem się uda to godzinka i znowu lanie
Zjedz tescia i zobaczysz mi pomogl. Jak mieszkasz gdzies niedaleko to zapraszam na kawe pogadać. Nie widze problemu:) Opolskie-Nysa
a nie wzmaga agresji?...
Żona mi odradza, jestem strasznie nerwowy(mam swoje powody...)
Jeśli tu zaśmiecam temat, to może na privie.
priv
Może być nerwowy przez niski poziom testosteronu i estrogenów, ja tak miałem rage estrogenowy i mucha nad głową wkurzała tak, że się gotowałem. Teraz ten problem znikł. Proponuje zrobic pełne badania hormonów, może to pomoże żonę przekonać i Ciebie, moja się przekonała i standard życia się podniósł bo byłem nie do zniesienia :-)