Mały update.
Zmniejszenie węglowodanów i podbicie białka utrzymuje dalej bardzo fajne nabicie. Metabolizm dalej na wysokim poziomie
Waga leci dużo szybciej niż w przypadku wcześniejszych redukcji, mniejszym kosztem, ponieważ mam więcej czasu na odpoczynek w trakcie dnia. Nie czuję się zmęczona, nie mam worów pod oczami.
A zauważyliście, że organizm jest dużo szybciej rozgrzany? Mięśnie po 5 minutach cardio, jakiegoś lekkiego biegu, są już cieplutkie?
Teraz wstając rano w ten ziąb kilka minut po domu, głowa już na obrotach, robi się dużo cieplej wewnątrz, tak raz raz.
Zmniejszenie węglowodanów i podbicie białka utrzymuje dalej bardzo fajne nabicie. Metabolizm dalej na wysokim poziomie
Waga leci dużo szybciej niż w przypadku wcześniejszych redukcji, mniejszym kosztem, ponieważ mam więcej czasu na odpoczynek w trakcie dnia. Nie czuję się zmęczona, nie mam worów pod oczami.
A zauważyliście, że organizm jest dużo szybciej rozgrzany? Mięśnie po 5 minutach cardio, jakiegoś lekkiego biegu, są już cieplutkie?
Teraz wstając rano w ten ziąb kilka minut po domu, głowa już na obrotach, robi się dużo cieplej wewnątrz, tak raz raz.
