Witam.
Chciałbym sięgnąc po jakiś większy miks na doprowadzenie mojej głowy i neuroprzekaźników do homeostazy.
Przez lata porno i masturbacja były codziennością i teraz niestety odczuwam tego skutki. Straszny brain fog i mega zamuła po każdym wytrysku, również podczas normalnego seksu. Z libido i sprawnością problemów nie mam, aczkolwiek kiedyś było lepiej i erekcje były silniejsze. Wszystkie hormony w normie, prolka wyśrodkowana, a test w górnej granicy. Z doraźnych leków wleciała Selegilina i nawet przy 5g dziennie nie było poprawy, później l-dopa i też oprócz lekkiej euforii nie czułem zbytnio dopaminy. Sam już nie wiem czy w niej leży problem, dlatego zwracam się o pomoc i doradzenie jakiegoś długofalowego stacka, który wpłynie szerszym spektrum na regulacje neurotransmiterów. Ewentualnie chciałbym spytać czy Dietka podjąłby sie współpracy i czy miał doświadczenie z takimi przypadkami. Dodam na koniec, że z każdym orgazmem muszę dochodzić do siebie minimum tydzień. Strasznie ch..we uczucie...
Pozdrawiam.
Chciałbym sięgnąc po jakiś większy miks na doprowadzenie mojej głowy i neuroprzekaźników do homeostazy.
Przez lata porno i masturbacja były codziennością i teraz niestety odczuwam tego skutki. Straszny brain fog i mega zamuła po każdym wytrysku, również podczas normalnego seksu. Z libido i sprawnością problemów nie mam, aczkolwiek kiedyś było lepiej i erekcje były silniejsze. Wszystkie hormony w normie, prolka wyśrodkowana, a test w górnej granicy. Z doraźnych leków wleciała Selegilina i nawet przy 5g dziennie nie było poprawy, później l-dopa i też oprócz lekkiej euforii nie czułem zbytnio dopaminy. Sam już nie wiem czy w niej leży problem, dlatego zwracam się o pomoc i doradzenie jakiegoś długofalowego stacka, który wpłynie szerszym spektrum na regulacje neurotransmiterów. Ewentualnie chciałbym spytać czy Dietka podjąłby sie współpracy i czy miał doświadczenie z takimi przypadkami. Dodam na koniec, że z każdym orgazmem muszę dochodzić do siebie minimum tydzień. Strasznie ch..we uczucie...
Pozdrawiam.
